Colin Firth
Jane Austen nie jest może postacią z pierwszych stron gazet, ale od pokoleń, ba, od stuleci ma rzesze swoich wiernych miłośników, a częściej miłośniczek. Jeśli ktoś nie kojarzy, to zwykle wystarczy rzucić kilka tytułów:
Duma i uprzedzenie,
Rozważna i romantyczna, czy
Emma. Tak, twórczość panny Austen to klasyka angielskiego romansu, a chyba nawet światowej powieści w ogóle. W Wielkiej Brytanii, w plebiscycie na najpopularniejszego pisarza dała się wyprzedzić tylko J. R. R. Tolkienowi.
Premiery filmowe to zjawiska coraz popularniejsze. Widowiska organizowane z wielkim rozmachem by dodatkowo zachęcić potencjalnych widzów do wybrania się do kina. Jednak reklama filmów nie sprowadza się jedynie do wielkiej premiery. Ważne też są plakaty, pojawienie się wywiadów z aktorami w prasie a zarazem zwiastuny. Tak, tak element promocji stosowany od wieków a jednak wciąż działa z niezwykłą skuteczmością...
Co sprawia, że Jane Austen, skromna dziewczyna epoki wiktoriańskiej jest tak hołubiona? Może, jak niektórzy twierdzą,
Colin Firth kobiecej psychiki, trafne spostrzeżenia i barwne jej opisy? Zapewne tak, bo jakże inaczej pan Darcy z
Dumy i uprzedzenia stałby się dla tylu pokoleń czytelniczek omalże symbolem mężczyzny? Nie zapomnijmy o tym, że jego pierwowzorem był prawdziwy mężczyzna, Tom Lefroy.
Jezdnia przyjemna majestatycznie pisze silne okienka.
Inne